Jestem człowiekiem .
Jestem inna, choć taka sama jak wszyscy.
Mam własne marzenia i ambicje. Ale właśnie…czy na pewno mogę je nazwać
własnymi.? Co jest w nich własnego, skoro wszyscy wokół mają dokładnie takie
same myśli.? Zwykłe, szare i narzucone z góry chore ambicje. Tylko nieliczne
jednostki, te, które widzą świat taki, jakim jest naprawdę, a nie taki jaki
się być wydaje, zostaną kimś. Osiągną swój
cel. Zdobędą marzenia.
„Nie podporządkowywuj
się całemu światu,
I zamiast stanąć w szarych
szerach
Stań na najwyższej górze
I uczyń się panem własnego życia”
Dlaczego więc nie porzucimy rutyny.? Obalmy te mury, bo za nimi kryje się lepszy, inny, kolorowy świat. Ale po co.? Przecież nudne ,szare życie jest prostsze. Rutyna łatwiejsza. Podążanie wyznaczonymi ścieżkami bezpieczniejsze. Co się stało z tamtymi ludźmi.? Beztroskimi dziećmi, które z błyskiem w oku odkrywały świat, dla których wszystko było inne -magiczne. Już ich nie ma.
Pochłonęła ich najgorsza instytucja…ŻYCIE.
Fajnie piszesz ;D
OdpowiedzUsuń