sobota, 11 maja 2013

"I to jest problem ludzkości, który ją niszczy".

Ludzie to idioci.
Tak, są idiotami i nie będę temu przeczyć. Ludzie są zaprogramowani na korzyści i nie ważne jak zdobyte. Nie obchodzi ich to. Mają to głęboko w dupie,bo to oni są najważniejsi.  Zranią Cię,bo coś im się nie udało,bo mają gorszy dzień. Pozwalają sobie na to ,bo i tak i wiedzą że im wybaczysz. Zależy Ci na nich,a oni mają cię gdzieś.
Ale zawsze jest myśl "może to już się nie powtórzy".
 Ale zapominamy że wciąż mamy do czynienia z ludźmi. Ludzie z reguły nie patrzą na swoje błędy,a zamiast tego lokują je w kimś innym. Nie chcą słyszeć na swój temat nic złego,podczas gdy sami udają że jest to okej,obrażając  innych.
 I to jest problem ludzkości,który ją niszczy.
 Nawet jak trafimy na kogoś godnego zaufania,to tego nie dostrzegamy,tylko omijamy szerokim łukiem. Ludzie wartościowi są omijani bo są inni,bo my wolimy iść za tymi piepszonymi lanserami,którzy są "lepsi" od innych. Ale nie tak naprawdę nie są . To że wyśmieją jakąś dziewczynę ich takimi nie czyni.
 Ale ludzie to ludzie.

Tu nie ma błędów bo ich nie chcemy.
A jak nie chcemy to udajmy że nie ma.
 Może nikt nie zauważy.

czwartek, 9 maja 2013

"tysiąc ludzi i tysiąc barier"

 Stoję i rozglądam się dookoła. Po ulicy jeżdżą samochody,po chodniku chodzą ludzie,gdzieś za zakrętem pani sprzedaje kwiaty;
Dookoła mnie jest tylu ludzi,a ja czuję się samotna. Samotna pośród tłumu.
Zagubiona, choć znam drogę;
Pusta, choć moją głowę zaprząta tysiąc myśl;
Czemu nawet nie potrafimy powiedzieć zwykłego "dzień dobry" sąsiadowi? Nie znamy go,bo tak naprawdę nigdy nie chcieliśmy go poznać. Jesteśmy więźniami. Więźniami siebie samych. To my tworzymy tę barierę-barierę,która nikogo nie przepuszcza. Stoimy za nią sami,choć obok nas stoją inni ludzie,za swoimi własnymi barierami.
Tysiąc ludzi i tysiąc barier.
Tysiąc ludzi,a każdy z nich sam.
Tysiąc ludzi,ta sama samotność.
Tysiąc ludzi,a nikogo nie widać.