Codzienność.
Codzienność jest
okrutna. Chcę się od niej oderwać. Ale się nie da. Do końca życia będzie ze
mną. Będzie przy mnie. Przypomni o sobie na każdym kroku. Od tego można
zwariować.
Wszystko jest takie samo. Dom-szkoła, szkoła-dom. Czasami jak umówię
się z kimś po lekcjach to jest sukces. Widzę że inni też próbują się oderwać od
codzienności. Znaczy chcieliby, ale nie wiedzą jak. Nie wiedzą jak się do tego zabrać. Nie potrafią.
Toną. Toną
we własnych myślach. Toną w marzeniach. Próbują odetchnąć. Prawdziwym
powietrzem. Wiedzą że jest to nieosiągalne. Że to nie dla nich. Przecież oni
nic nie potrafią. Ich hobby przecież nikogo nie obchodzi. Ich sukcesy są
przecież powszechne. Dyskryminują się. Dyskryminują sami siebie. Dyskryminują
lepszą i ciekawszą stronę . Zostaje im tylko codzienność. Szara, nudna codzienność.
Komentujcie :)
Komentujcie :)