piątek, 22 marca 2013

"Dyskryminują się,dyskryminują sami siebie"



Codzienność. 
Codzienność jest okrutna. Chcę się od niej oderwać. Ale się nie da. Do końca życia będzie ze mną. Będzie przy mnie. Przypomni o sobie na każdym kroku. Od tego można zwariować. 

Wszystko jest takie samo. Dom-szkoła, szkoła-dom. Czasami jak umówię się z kimś po lekcjach to jest sukces. Widzę że inni też próbują się oderwać od codzienności. Znaczy chcieliby, ale nie wiedzą jak. Nie wiedzą jak  się do tego zabrać. Nie potrafią. 
 Toną. Toną we własnych myślach. Toną w marzeniach. Próbują odetchnąć. Prawdziwym powietrzem. Wiedzą że jest to  nieosiągalne. Że to nie dla nich. Przecież oni nic nie potrafią. Ich hobby przecież nikogo nie obchodzi. Ich sukcesy są przecież powszechne. Dyskryminują się. Dyskryminują sami siebie. Dyskryminują lepszą i ciekawszą stronę . Zostaje im tylko  codzienność. Szara, nudna codzienność.


Komentujcie :)

poniedziałek, 18 marca 2013

"Człowiek jest sobą i może robić co chce"



Podnoszę się.

 Próbuję powstać. Wyjść poza szare szeregi. Być inna. Inna od reszty. Inna nie znaczy gorsza. Inna nie znaczy chora. Inna nie znaczy bezsensowna. 
Dlaczego więc ludzie uważają innych za gorszych.? Wyjście spoza barier nie jest powodem do kpin. Człowiek jest sobą i może robić co chce. Oczywiście w zakresie zdrowego rozsądku. 

Ostatnio ulicą szedł człowiek. Inny od wszystkich. Inaczej ubrany. Inaczej uczesany. Inaczej podchodzący do życia.

 Usłyszałam szepty. Szepty ludzi. Dziesiątki szeptów. On umarł. Umarł w ich oczach. Umarł. Już dla nich nie istniał. Zabili go.

czwartek, 14 marca 2013

"Wielkie korporacje,a w nich miliony takich samych ludzi."




Uciekam. Uciekam przed światem.

Przed zaprogramowanymi  ludźmi. Gubię się. Moje nogi odmawiają posłuszeństwa. Upadam. Upadam i staczam się. Powoli staję się taka jaka oni – cyniczna, zła, okrutna i bezuczuciowa. Nie chcę tego. Tak bardzo tego nie chcę. Ale takie są realia. Próbuję to zmienić. Ale to przecież nie jest takie łatwe. Teraz nie ma dobra i zła. Teraz jest tylko zło. Wielkie korporacje, a w nich miliony takich samych ludzi. Są jak mrówki. Są wszędzie. Są tak powszechne, że śmierć jednej z nich nie zaburza systemu. Zostawia się ją. Pamięć o niej ginie.

 W dzisiejszych czasach nikt nikogo nie zna. Nie zna, więc nie żałuje. Nie żałuje, więc nie współczuje. Nie współczuje więc rani. Rani więc zabija. Zabijamy siebie. Siebie i innych.

A przecież to mija się z celem…tylko że celu nie ma.



Ps.  komentujcie ;D

środa, 13 marca 2013

"Obalmy te mury,bo za nimi kryje się inny,lepszy,kolorowy świat"



Jestem człowiekiem .

Jestem inna, choć taka sama jak wszyscy. Mam własne marzenia i ambicje. Ale właśnie…czy na pewno mogę je nazwać własnymi.? Co jest w nich własnego, skoro wszyscy wokół mają dokładnie takie same myśli.? Zwykłe, szare i narzucone z góry chore ambicje. Tylko nieliczne jednostki, te, które widzą świat taki, jakim jest naprawdę, a nie taki jaki się być wydaje,  zostaną kimś. Osiągną swój cel. Zdobędą marzenia.

 „Nie  podporządkowywuj się całemu światu,
I zamiast stanąć w szarych szerach
Stań na najwyższej górze
I uczyń się panem własnego życia”

Dlaczego więc nie porzucimy rutyny.? Obalmy te mury, bo za nimi kryje się lepszy, inny,  kolorowy świat.  Ale po co.? Przecież nudne ,szare życie jest prostsze. Rutyna łatwiejsza. Podążanie wyznaczonymi ścieżkami bezpieczniejsze. Co się stało z tamtymi ludźmi.? Beztroskimi dziećmi, które z błyskiem w oku odkrywały świat, dla których wszystko było inne -magiczne.  Już ich nie ma.
 Pochłonęła ich najgorsza instytucja…ŻYCIE.