Podnoszę się.
Próbuję powstać.
Wyjść poza szare szeregi. Być inna. Inna od reszty. Inna nie znaczy gorsza.
Inna nie znaczy chora. Inna nie znaczy bezsensowna.
Dlaczego więc ludzie
uważają innych za gorszych.? Wyjście spoza barier nie jest powodem do kpin.
Człowiek jest sobą i może robić co chce. Oczywiście w zakresie zdrowego
rozsądku.
Ostatnio ulicą szedł człowiek. Inny od wszystkich. Inaczej ubrany.
Inaczej uczesany. Inaczej podchodzący do życia.
Usłyszałam szepty. Szepty ludzi.
Dziesiątki szeptów. On umarł. Umarł w ich oczach. Umarł. Już dla nich nie
istniał. Zabili go.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz